Zimowa dieta biegacza – na co zwrócić uwagę?
Zima w pełni! Na ulicach zalega śnieg, a mróz daje we znaki nawet najbardziej odpornym. W takich warunkach nietrudno zapomnieć o zdrowej diecie – bo i jak ją utrzymać, skoro brakuje warzyw i owoców, a jedyne o czym myślimy, to gorąca herbata i ciepła zupa? To ostatnie jest oczywiście dobrym tropem, ale zimowa dieta biegacza może być bardziej urozmaicona, niż można się spodziewać! Sprawdź nasze wskazówki i dowiedz się, jak smacznie i zdrowo wbiec w nowy sezon.
Energia dla ciepła
Podstawowym wyznacznikiem dobrego, zimowego posiłku jest jego temperatura. Gdy kończy się lato, a termometr pokazuje coraz mniejsze liczby, lepiej odstaw chłodne koktajle, sałatki i kanapki. Dlaczego to takie ważne? Wszystko sprowadza się do biologii. Ciało ludzkie potrzebuje odpowiedniej dawki energii, by dodatkowo ogrzać pożywienie, a to z kolei powoduje spowolnienie metabolizmu. Najniższa temperatura, przy której organizm potrafi poradzić sobie sam wynosi… 23 stopnie Celsjusza. Każdy stopień poniżej powoduje, że potrzebujemy dodatkowej energii na ogrzanie posiłku. Nie warto więc niepotrzebnie komplikować już i tak trudnego zadania, jakim jest trawienie i przyswajanie składników odżywczych – lepiej sięgnąć po to, co pomaga!
Porady makrobiotyka
Ale ciepły posiłek to nie tylko taki, który ma określoną temperaturę – to również ten, który ma odpowiedni skład. Na co dzień o tym nie myślimy, ale pokarmy, które przyjmujemy, są skatalogowane właśnie według „ciepła”, a więc tego, jak działają na organizm. To, co wiedzieli już starożytni Chińczycy, potwierdza dzisiejsza nauka – niektóre pokarmy działają na nas rozgrzewająco, a więc są dobre zimą, a inne wychładzają, sprawdzając się podczas upałów. Według klasyfikacji makrobiotyków, potrawy mogą więc mieć charakter gorący, ciepły, neutralny, chłodny i zimny. Latem intuicyjnie sięgamy po produkty wyziębiające organizm: owoce tropikalne, jogurty, ogórki czy pomidory. Im robi się chłodniej, tym bardziej powinniśmy jednak pomyśleć o ogrzewaniu organizmu od środka. Co może nam w tym pomóc? Zimowa dieta biegacza powinna obfitować w kasze i ryże, owsianki (szczególnie dobre na śniadanie) czy rośliny strączkowe. Pomocą służą nam też pikantne przyprawy: pieprz, chili, imbir i curry. Nie żałuj sobie ich do posiłku!

Zimowa dieta biegacza – czas na konkrety!
Zima to czas, gdy biegacze szczególnie powinni zainteresować się mięsem – ono również doskonale rozgrzewa, między innymi dzięki przyprawom, które do nich dodajemy. Jaki rodzaj będzie najlepszy? Możesz oczywiście postawić na drób, lekki i bogaty w białko – to zawsze sprawdzone rozwiązanie. Jeżeli jednak nie przepadasz za kurczakiem, a indyk czy kaczka już ci się przejadły, warto sięgnąć po inne gatunki. Czerwone mięso, jak wołowina czy wieprzowina również dostarcza wielu ważnych dla biegaczy składników, między innymi cynku i żelaza, a dobrze przyrządzona nie naruszy nawet najściślejszej diety. Posiłek koniecznie uzupełnij warzywnymi dodatkami i kaszą lub ryżem. Zima to również doskonały czas na zupy, szczególnie takie o konsystencji kremu – rozgrzewające, sycące i pyszne. Ich dodatkową zaletą jest to, że pomogą Ci nawodnić organizm, o czym zimą łatwo nam zapomnieć.





