Prześcignąć upał, czyli tipy na letnie bieganie
Lato w pełni! Piękna pogoda zachęca nas do aktywności na świeżym powietrzu i do ruszania na kolejne treningi. Póki jest słonecznie i wieje lekki wiatr, wszystko dobrze. Co jednak, gdy zaczyna się robić gorąco, a my nie chcemy rezygnować z runningu? Są na to sposoby!
To, co na nogach
Najważniejsza rzecz dla biegacza? Oczywiście buty! Bez względu na pogodę to właśnie ten element wyposażenia jest podstawą udanego treningu. Zwykle poświęcamy wiele czasu na znalezienie idealnych runnerów, biorąc pod uwagę budowę stopy, zaawansowanie i cel biegania, ale czy pamiętamy również o pogodzie? Na szczególnie upalne dni warto postawić na buty jak najmniej zabudowane, w których technologie zostały ograniczone do niezbędnego minimum. Niekoniecznie musisz od razu przerzucać się na obuwie do biegania naturalnego, ale pamiętaj, że w upalne dni im mniej, tym lepiej. Świetnym wyborem będą też modele z siateczkową cholewką, lekki i przewiewne – na przykład adidas Climacool, Under Armour Speeform Gemini, czy Nike Air Zoom Pegasus.
Strój nie od parady
Buty są istotne, jednak trenując w upalne dni warto również zastanowić się nad odpowiednim strojem. Odpowiednim… czyli jakim? Przede wszystkim wykonanym z odpowiednich materiałów. Gdy z nieba leje się żar absolutnie nie powinno się zakładać na siebie odzieży z bawełny – ten materiał nie tylko nie odprowadza wilgoci, a wręcz ją pochłania, sprawiając, że z minuty na minutę trening jest coraz mniej przyjemny. Zamiast tego postaw na koszulki i spodnie z nowoczesnych materiałów, które zadbają o właściwą wentylację ciała. Jeśli chodzi o długość, zdaj się na wyczucie… i zdrowy rozsądek. Pamiętaj, że biegnąc będziesz się ochładzać, wiec nie stawiaj na minimalistyczne top tanki i szroty rozmiarów bokserek. Lepiej ochronić stawy i przed przewianiem, a ramiona przed oparzeniami od słońca. Dobrym rozwiązaniem będzie więc postawienie na przewiewną koszulkę i legginsy do kolan lub luźne szorty i tank.

Ważne dodatki
W upalne dni koniecznie pamiętaj o nakryciu głowy – to absolutna podstawa! Im więcej słońca na zewnątrz, tym ważniejszym jest, by zabezpieczyć się przed jego promieniami. Chodzi nie tylko o ochronę przed udarem, ale także o wzrok i twarz, która może być narażona na nadmierną ekspozycję na promienie UV. Koniecznie spraw sobie więc czapkę z daszkiem albo chociaż chustę i okulary, chociaż może to być niewygodne, szczególnie jeśli ćwiczysz sprint. O czym jeszcze należy pamiętać? Oczywiście o nawodnieniu! W upalne dni powinniśmy pić więcej, bo więcej się pocimy, szczególnie na treningu. Nie zapomnij zatem o butelce wody albo o bidonie – są nawet specjalne torby-nerki, które przewidują na nie miejsce.

Rozsądek przede wszystkim
Co jeszcze należy zabrać na letni trening? Chociaż buty, stój i akcesoria są ważne, najistotniejszą rzeczą jest… zdrowy rozsądek. To właśnie nim należy kierować się planując wakacyjny running. Wybierając się na sesję, weź pod uwagę, kiedy słońce jest najsilniejsze i absolutnie nie narażaj się wtedy na wysiłek. Lepiej biegaj wczesnym rankiem, gdy jest rześko, lub wieczorem, gdy temperatury powoli spadają i nie grozi Ci udar. W słoneczne dni nie zapomnij o kremie z filtrem, który pomoże Ci uniknąć poparzeń. Biegając wybieraj trasy, które przynajmniej częściowo są zacienione i pozwolą uchronić się przed nadmierną ekspozycją na słońce. Bieganie to wysiłek dla organizmu – nie męcz go dodatkowo radzeniem sobie z upalnymi promieniami! Jeśli jednak żar lejący się z nieba uniemożliwia Ci trening, albo nie czujesz się na siłach do biegania w zaduchu, lepiej wybierz bieżnię – szczególnie jeśli aura jest burzowa. Wszak sport to zdrowie!





