Bieganie naturalne, czyli sposób na wakacyjny trening

Chcesz zrelaksować się na urlopie, ale nie masz zamiaru rezygnować z aktywności? Bieganie naturalne to cudowne połączenie przyjemnego z pożytecznym – rozwiązanie idealne na lato! A kto wie, może i początek Twojej nowej drogi? Spróbuj i przekonaj się!

Powrót do korzeni

Zwykle to, co naturalne, kojarzy nam się dobrze, jednak w przypadku biegania sprawa ma się nieco inaczej. Dlaczego? To proste – ta technika ma tylu zwolenników, co przeciwników. I to na całym świecie! Jej idea jest stosunkowo prosta: bieganie naturalne zakłada maksymalne zbliżenie się do sposobu, w jaki poruszali się nasi dzicy przodkowie. A oni biegali boso! Dziś wyjście z domu bez obuwia wydaje nam się czymś nieprawdopodobnym, jednak nie zawsze tak było. Po dziś dzień niektóre plemiona i kultury korzystają tylko z tego, co zaoferowała im natura, a wyniki jakie osiągają, są imponujące! By dorównać przodkom i zmusić sylwetkę do naturalnego ruchu, którego wyzbyliśmy się przez ciągłe chodzenie w butach, niektórzy eliminują wszystkie nowinki technologiczne. Takie osoby nie bez racji wierzą, że nasze stopy mają wszystko, czego im potrzeba. Wystarczy tylko pozwolić im na pracę!

Zalety i kontrowersje

Jak można się domyślić, taki pomysł spotkał się ze skrajnymi reakcjami. Część sportowców pokochała ideę niczym nieskrępowanej wolności i uwolnienia swoich stóp spod jarzma ciężkich runnerów. Naszpikowane technologią modele z konieczności posiadają wysoki spadek między pietą a śródstopiem – to tak zwany drop. Taka konstrukcja wspomaga stawy, ale wymusza inny, nienaturalny układ całej sylwetki. Efekt? Bieganie jak na koturnach. Z drugiej strony sceptycy wskazują jednak, że skryte w podeszwie pianki i wkładki nie są tam bez powodu. Bieganie naturalne może bardziej obciążać stawy i wywoływać ból, szczególnie na twardych miejskich powierzchniach. I choć miłośnicy runningowego minimalizmu zarzekają się, że po pierwszym szoku stopy odnajdą się w nowych warunkach, a kości i ścięgna dadzą sobie radę, niektórzy wciąż pozostają nieufni. Kto ma rację? Nie da się tego osądzić inaczej, jak tylko próbując… a wakacje to doskonały czas na eksperymenty!

bieganie naturalne eksperyment na wakacje

Czas na przygotowania!

Kusi Cię, by sprawdzić, o co chodzi w tym całym bieganiu naturalnym? Lato to idealny moment – szczególnie jeśli spędzasz urlop nad morzem. Bieganie boso po piaszczystej plaży to doskonały sposób na aktywny relaks. Bez względu na to, czy jesteś runningowym wyjadaczem, wielokrotnym maratończykiem czy amatorem, który dopiero stawia swoje pierwsze kroki – musisz spróbować. Oprócz zdrowego zmęczenia i satysfakcji z udanego treningu, jogging na plaży ma jeszcze inne korzyści. Oddychając głęboko podczas wysiłku fizycznego dotlenisz się, wdychając dobroczynny jod, a drobny piasek zetrze z pięt martwy naskórek. Nie wahaj się więc – gdy minie codzienny upał, ubierz się w przewiewną odzież, zabierz ze sobą ulubioną playlistę i ruszaj przed siebie wzdłuż linii brzegowej!

Jak zacząć biegać naturalnie?

Niewykluczone, że taka forma treningu przypadnie Ci do gustu. Bieganie naturalne nie bez powodu ma wielu zwolenników. Co robić, jeśli postanowisz kontynuować taki tryb treningu w miejskich warunkach? Niektórzy śmiało ściągają buty i biegają po mieście na bosaka, ale to dosyć odważna decyzja. Kontakt z twardym podłożem, takim jak asfalt czy chodnik, może być nie tylko nieprzyjemny, ale nawet wywołać ból – szczególnie latem, gdy powierzchnie potrafią się mocno nagrzać. Stała obecność obuwia w naszym życiu również nie zachęca do nagłego ich porzucenia… Właśnie dlatego przygodę z bieganiem naturalnym warto zacząć od specjalnych minimalistycznych runnerów, tak ogołoconych z technologii i ulepszaczy, jak to tylko możliwe. Dzięki nim stopa przywyknie do tego, że musi radzić sobie sama, a ciało zdąży się przestawić. Metoda małych kroczków to najlepsze rozwiązanie!