Jak polubić bieganie?

Zalety biegania? Aż trudno wymienić je wszystkie. Osoby walczące z nadwagą widzą w nim głównie dobry sposób na szybką redukcję masy ciała. Inni biegają, by trzymać formę i nie łapać zadyszki na w drodze na  drugie piętro. Jeszcze inni sięgają po ten rodzaj treningu ze względu na… modę. Motywacje są różne, ale pewne jest jedno – bieganie to jedna z najlepszych form dbania o nasze zdrowie. Na samą myśl o wzmożonym wysiłku robi Ci się nie dobrze? Poznaj sposoby na to, by polubić, a z czasem pokochać ten rodzaj aktywności!

Parę cennych rad na początek

Najważniejszy jest początek. Jeżeli na starcie swojej przygody z bieganiem odczujesz zniechęcenie, to prawdopodobieństwo ponownego wejścia w sportowy rytm będzie bardzo niskie. Po pierwsze – zainwestuj w odpowiednie obuwie. Brak komfortu w trakcie biegania potrafi odebrać najmniejszą radość z wykonywanego treningu. Zadbaj o to, by Twoje buty dobrze amortyzowały wstrząsy, a ułatwisz sobie osiągnięcie finalnego celu. Po drugie – ogranicz spożywanie posiłków przed rozpoczęciem biegu. Zaplanuj czasowo swój trening i postaraj się nie jeść nic na minimum godzinę przed wyruszeniem w teren. Dzięki temu unikniesz uczucia ciężkości i bólów brzucha. Po trzecie – 2XR, czyli rozgrzewka i rozciąganie! Zbierasz się w sobie od dłuższego czasu, aż w końcu idziesz pobiegać. Udaje Ci się przebyć wyznaczoną trasę, jesteś w siódmym niebie, a kolejnego dnia… nie możesz podnieść się z łózka. Czy jest coś bardziej demotywującego? Rozgrzej swoje ciało przed treningiem, następnie rozciągnij zmęczone mięśnie, a unikniesz możliwych kontuzji i przede wszystkim – zakwasów.

Jak Forrest Gump?

Podziwiasz aktorów, którzy bez większego wysiłku pokonują kilometry filmowych scenerii? Jeżeli na co dzień nie masz styczności z aktywnością fizyczną, to na miano Forresta Gumpa będziesz musiał jeszcze chwileczkę poczekać. Chcesz pokochać bieganie – zacznij od małych kroczków (i to dosłownie). Na początek dobrym rozwiązaniem będzie przeplatanie biegu z marszem, czyli tzw. marszobiegi. Ciągły trening nie sprawia Ci już trudności? Wybieraj krótkie trasy i pokonuj je w umiarkowanym tempie. Nawet nie zauważysz chwili, w której przyzwyczaisz się do zwiększonego wysiłku i będziesz mógł/mogła biec jeszcze dłużej i jeszcze szybciej.

Uwagi dla opornych

Trening fizyczny męczy najbardziej w chwili, gdy… o nim myślisz. Wyobraźnia w takich chwilach działa jak szalona: „Bo ja próbowałem. Kiedyś, na lekcjach w-f i mi się nie podobało”, „Poszłam, biegałam, a po dziesięciu minutach myślałam, że wyzionę ducha. Ta zadyszka by mnie zabiła!”. Porzuć rozpamiętywanie przeszłości i wskakuj w sportowe ciuszki! W pierwszych minutach każdy, nawet profesjonalny biegacz odczuwa przyśpieszoną akcję serca – to zupełnie normalne. Ważne, by przezwyciężyć te chwile, a dalej czeka Cię już jedynie smak satysfakcji! Do biegu, gotowi? Marsz!