Bieganie bez muzyki – da się?
Przywykliśmy do tego, by przez cały czas mieć przy sobie swój smartphone, a słuchawki w uszach towarzyszą nam w autach, w sklepach i środkach publicznego transportu, a często również w pracy. Nie dziwi więc, że również w trakcie treningu chcemy, by towarzyszyła nam ulubiona muzyka. Czy da się jednak biegać bez niej? I jeśli tak, to czy warto?
Bieganie bez muzyki – da się?
Liczne przykłady fanów biegania offline są najlepszym dowodem na to, że nie tylko da się biegać bez muzyki, ale w ogóle bez sprzętu elektronicznego. I choć dla kogoś przyzwyczajonego do bycia w stałym kontakcie ze światem może się to okazać sporym wyzwaniem, bieganie w taki sposób jest naprawdę świetnym pomysłem. Muzyka w słuchawkach w pewien sposób zagłusza świat zewnętrzny, na który możesz się otworzyć, by wsłuchać się we własny rytm i nadać sobie odpowiednie tempo biegu. To dobry wybór chociażby ze względu na to, by przez chwilę odpocząć od elektroniki i pobyć z samym sobą.
Dlaczego warto biegać bez muzyki?
Gdy biegasz z muzyką w słuchawkach, trudniej Ci kontrolować oddech czy skupiać się na technice biegu i pracy konkretnych mięśni. W momencie kiedy ściągniesz słuchawki, nastawisz się na słuchanie własnego organizmu. Warto biegać w ten sposób, by popracować nad oddechem, który ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i efektywność biegu. To także idealna metoda na skuteczny wypoczynek. Nie mając w uszach słuchawek, możesz posłuchać odgłosów natury, co sprawdza się świetnie szczególnie gdy biegasz w plenerze!
Jak biegać bez muzyki?
Do biegania bez muzyki warto się odpowiednio przygotować. Przede wszystkim wybrać miejsce, którego odgłosy nie będą nas zanadto rozpraszać. Idealną opcją będzie las lub park, w którym posłuchasz śpiewu ptaków czy szumu wiatru. W takich okolicznościach przyrody muzyka w słuchawkach mogłaby wręcz przeszkadzać! Zupełnie inaczej sprawa wygląda, gdy masz do wyboru wyłącznie miejską scenerię przy zatłoczonej ulicy. Jeśli nie przepadasz za takimi odgłosami, męczą Cię one, lepiej postaw na bieganie z muzyką. Kolejnym etapem jest wyrobienie umiejętności wsłuchiwania się w swój oddech, by poprawić jego rytm, a co za tym idzie usprawnić serce i układ krążenia. Skupiaj się na tym, by oddychać powoli, miarowo, rytmicznie, głęboko. Najlepiej wciągać powietrze nosem, a wypuszczać ustami. Myśl także o pracujących mięśniach i upewniaj się, że pracują właściwie, trzymając odpowiednią postawę biegową! Bez muzyki w słuchawkach takie nastrojenie się na własne odczucia jest o wiele łatwiejsze.
Czy da się biegać bez muzyki? Zdecydowanie tak! Co więcej – taka forma treningu może okazać się dla Ciebie wielkim odkryciem! Dźwięki natury wymieszane z odgłosem naszego spokojnego oddechu mogą działać bardzo kojąco, dlatego przynajmniej od czasu do czasu warto wybrać się na trening bez elektroniki!





